Wyraźna ścieżka stopniowo coraz bardziej zanika, a my stromo wznosimy się do góry. W pewnym momencie wychodzimy ponad granicę lasu.
Naszym oczom okazują górskie hale i główna grań. Po chwili dochodzimy do szałasów pod przełęczą Nakerała (z Czhatany ok. 3 godz.).
Krajobraz miejsca jest zupełnie inny, dużo bardziej surowy i mniej urozmaicony. Przede wszystkim brakuje drzew, co jest odczuwalne zwłaszcza późnym popołudniem, kiedy wracając z wycieczki górskiej, poza szałasem, nigdzie nie można schować się przed słońcem.
Z szałasu idziemy ścieżką prowadzącą na główną grań (ok. 5 min od szałasu znajduje się ujęcie wody – dalej nie ma już wody!).
Po ok. 20 minutach dochodzimy do przełęczy Nakerała. Rozlega się stąd wspaniały widok na całą grań, sięgającą 3000 metrów oraz Dolinę Pankisi i okolicę aż po Achmetę (centrum rejonu). Po wejściu na grań skręcamy w lewo i dobrze widoczną ścieżką rozpoczynamy wędrówkę graniową przez coraz wyższe wierzchołki aż do jeziora (około 1.5 godz.).